Science-Fiction Jako Hobby

Tomasz Kowalski 05.09.2020

O ile dokładnie sięgam pamięcią, to nawet w stosunkowo wczesnym dzieciństwie zacząłem interesować się problematyką science-fiction. Prawdopodobnie jeszcze nim nauczyłem się poprawnie czytać polowałem na jakikolwiek film osadzony w baśniowej rzeczywistości, a skoro zrazu biegle czytałem pochłaniałem dowolną książkę jaka wleciała mi w ręce. Wyrosłem w latach 80’tych oraz 90’tych gdy nie istniał tak rozległy dostęp do takich filmów i powieści science-fiction jak jest to współcześnie. Często w telewizji pokazywano raptem wycinki znanych za granicą filmów zaś ja marzyłem o tym żeby je oglądnąć.

szturmowiec Imperium

Miałem to szczęście, że miałem możliwość zobaczyć jeszcze w kinie mnóstwo filmów zaliczanych współcześnie do klasyki science-fiction, w tym kilka filmów z najstarszej trylogii Gwiezdnych Wojen. W telewizji tego rodzaju filmy puszczano okazjonalnie, chyba wyłącznie w jakieś święta, ale ostatecznie mieliśmy kiedyś jedynie parę kanałów w telewizji. Trochę prościej było z książkami. Dosyć często gościłem w bibliotece i taszczyłem z niej wiele książek, jakie później zażarcie czytałem. Wtedy nie posiadałem nadal nawet komputera, przeto miałem sporo czasu na czytanie. Pamiętam także magazyn „Fantastyka”, w jakim zamieszczano wiele opowiadań fantastyczno-naukowych, jak również komiksów, których próżno by było szukać w księgarniach. Komiksy to akurat była osobliwość. Kupowałem cokolwiek co tylko publikowano, szczególnie życzliwie pamiętam te oparte na hipotezy Ericha von Dänikena.

Współcześnie możemy przebierać w czym zechcemy jeżeli chodzi o filmy, książki i komiksy w gatunku science-fiction. Filmy zapełnione są efektami specjalnymi, które nie śniły się nam nawet 30 albo 20 lat temu. Mimo to, te niemłode już filmy nadal mają swój urok i powraca się do nich z dużym sentymentem po latach. Utrzymuję nawet, iż osobom z mojej generacji mocniej zapadły one w pamięć niż najnowocześniejsze produkcje z Hollywood. Wtedy byłbym w stanie obejrzeć którykolwiek film sci-fi, jaki miałbym tylko możliwość oglądnąć. Niestety zakres oczekiwań jakościowych przyrasta z wiekiem przeto współcześnie znośne są dla mnie wyłącznie niektóre tytuły.

Tomasz Kowalski